Stanisław Wyspiański

Wesele

Veselka

Narodowy Stary Teatr ▪ Kraków, PL

reżyseria i adaptacja Jan Klata
scenografia, kostiumy i reżyseria światła Justyna Łagowska
choreografia Maćko Prusak
muzyka FURIA

premiera 12.05.2017

 

niedziela
27
maja 2018
17:00
Těšínské divadlo, Český Těšín
Bilety:
  70 / 50 / 30 zł

Histeryczny atak śmiechu Czepca i Dziennikarza po słynnych słowach „Co tam Panie, w polityce?”, a zaraz potem zderzenie ze ścianą dźwięków black metalowej Furii, wtórującej tańcowi weselników – tak dynamicznie zaczyna się „Wesele” AD 2017 w reżyserii Jana Klaty.


Obsada:

Gospodarz Juliusz Chrząstowski, Gospodyni Beata Paluch, Pan Młody Radosław Krzyżowski, Panna Młoda Monika Frajczyk (gościnnie), Dziad / Upiór Ryszard Łukowski (gościnnie), Poeta Zbigniew W. Kaleta, Dziennikarz Roman Gancarczyk, Ksiądz Bartosz Bielenia (gościnnie), Jasiek Krystian Durman, Jasiek Andrzej Kozak (gościnnie), Maryna Jaśmina Polak (gościnnie), Zosia Anna Radwan, Haneczka Ewa Kaim, Rachel Katarzyna Krzanowska, Kuba Grzegorz Grabowski, Kacper Maciej Charyton, Czepiec Krzysztof Zawadzki, Radczyni Anna Dymna, Klimina Elżbieta Karkoszka (gościnnie), Żyd Mieczysław Grąbka, Stańczyk  Edward Linde-Lubaszenko (gościnnie), Wernyhora Zbigniew Ruciński, Rycerz Czarny Małgorzata Gorol (gościnnie), Hetman Zbigniew Kosowski, Chochoł Michał Kuźniak (gościnnie);Zespół Furia w składzie:  „Nihil” (gitara, śpiew), „Sars” (gitara basowa), „Namtar” (perkusja), „A.” (gitara)


Choć zamiast malowniczej bronowickiej chaty mamy do czynienia z krainą w nieustannej przebudowie, reżyser nie uwspółcześnia dramatu na siłę: zaprojektowane przez Justynę Łagowską rusztowania spowite czarną folią, odrąbany kikut drzewa i pusta kapliczka wyznaczają niepokojącą scenerię, w której spotykają się dwa obce sobie światy. Istniejące osobno: zblazowani, pozbawieni werwy i charyzmy „miastowi” oraz rubaszny „lud”, pełen siły, na oślep szukającej ujścia, jednoczące się jedynie w momentach tanecznego transu. Dookoła sceny, na czterech pomnikowych postumentach stoją muzycy z biało-czarnymi twarzami – współczesne chochoły. To w takt ich muzyki rozgrywa się akcja, prowadzona „przez pół drwiąco, przez pół serio”, ale w momentach ekstatycznych układów choreograficznych Maćko Prusaka osiągająca temperaturę wrzenia. Po  chwili jednak bohaterowie popadną w kolejny marazm, „bawiąc się jeno snami”, wiecznie czekając na znak.

 

Jan Klata proponuje spojrzenie na dramat Stanisława Wyspiańskiego, to polskie nieustanne „pranie sumień i wyliczanie wad” – między innymi przez pryzmat słynnej Przepowiedni z Tęgoborza, którą w spektaklu wypowiada Wernyhora:

W dwa lat dziesiątki nastaną te pory,Gdy z nieba ogień wytryśnie.Spełnią się wtedy pieśni Wernyhory,Świat cały krwią się zachłyśnie. […]Powstanie Polska od morza do morza.Czekajcie na to pół wieku.Chronić nas będzie zawsze Łaska Boża,Więc cierp i módl się, człowieku.


Bez chocholego tańca

To „Wesele” bez chocholego tańca w finale, bo chocholi taniec trwa w nim nieustannie. Stanowi przy tym wyjątkową manifestację siły wielopokoleniowego zespołu aktorskiego Starego Teatru i idealnie wpisuje się w misję narodowej sceny. Do literackiej klasyki podchodzi z szacunkiem, dzięki fenomenalnym aktorom dając wybrzmieć każdemu słowu z tekstu Wyspiańskiego.

Jacek Wakar, O! Kultura Magazyn

Podwójny Jasiek

„Wesele” Klaty nie ma być intelektualną analizą współczesności, lecz raczej obrazem nastrojów oraz przedstawieniem o sile tekstu Wyspiańskiego. A ten bardzo dobrze tu działa. Pierwszy akt „Wesela" w Starym jest na miarę najlepszych spektakli Klaty: dynamiczny, ostry i gorzki. W kolejnych przeważa smętny stupor, tak jednak najwidoczniej miało być, trudno, by było inaczej. Zresztą teatr Klaty nigdy nie był szczególnie optymistyczny, nie niósł wiary w zmianę świata, zwłaszcza na lepsze. A skoro wszystko trwa latami bez większej nadziei, to i Jasiek, co gubi złoty róg, jest podwójny, staro-młody. Grają go 26-letni Krystian Durman, najświeższy aktorski nabytek krakowskiej sceny, i wchodzący w finale 82-letni Andrzej Kozak, na scenie Starego od pół wieku.

Witold Mrozek, „Gazeta Wyborcza” nr 111 online

Bohaterem jest całe społeczeństwo

…każde pokolenie Polaków dostrzega w Weselu – siebie. Zmieniają się układy, zmienia się cała struktura społeczna, współczesna inteligencja i współczesny „lud” nie ma już ze swoimi przedstawicielami w Weselu nic wspólnego, a przecież „dusza anielska” i „czerep rubaszny” pozostają takie same. Istotna wartość sztuki Wyspiańskiego leży chyba w tym, że rzadko który naród ma taki właśnie dramat stający się za każdym pojawieniem na scenie powszechną psychodramą, praniem sumień i wyliczaniem wad, jedyną w swoim rodzaju tragedią, której bohaterem jest całe społeczeństwo

Jan Kłossowicz, Narodowa psychodrama, „Literatura” 1978 nr 2