Z okazji 150 rocznicy urodzin Petra Bezruče

Já, já
toho věštec
od Beskydu lidu

Ja, ja wieszczem jestem beskidzkiego ludu...

koprodukcja: Bílé divadlo i artRóza z.s ▪ Ostrava, CZ

scenarusz: Jiří Sekáč i zespół Bílého divadla
reżyseria: Jiří Sekáč i zespół Bílého divadla 
muzyka: Pavel Helebrand

piątek
6
października 2017
17:00
Browar Zamkowy Cieszyn, ul. Dojazdowa 2

Plenerowe przedstawienie złożone z wizualnych i poetyckich obrazów, inspirowanych wierszami Petra Bezruča ze zbioru „Pieśni śląskie” oraz muzyką Leoša Janáčka.


Występują:
Honza Číhal, Petr Jičínský, Luděk Jičínský, Jiří Sekáč, Rosťa Holman, Polda Kristin, Valter Kotterba, Adam Holman,
harmonia – Milan Lampart

 

Bílé Divadlo z Ostrawy, zespół często występujący na europejskich festiwalach teatralnych, już od 35 lat zajmuje się eksperymentami scenicznymi i tzw. parateatralnymi, często realizowanymi w plenerze. Większość ich przedstawień inspiruje wielka literatura. Zaczynali od prozy Hrabala (przedstawienie „Hráz věčnosti”, odtworzone z okazji 100 rocznicy urodzin pisarza, prezentowaliśmy na naszym festiwalu w 2014). Punktem wyjścia do wielu ich późniejszych prac była poezja: wiersze Paula Valery'ego, Karela Machy, Vladimíra Holana. Spektakl  „Kolotoč… z tohoto obrazu už nikdy neodejdu” („Karuzela – z tego obrazu już nigdy nie odejdę”) stworzyli według wierszy Czesława Miłosza i tekstów Tadeusza Kantora. 

Tym razem sięgnęli po twórczość Petra Bezruča, wybitnego czeskiego poety i prozaika, którego prawdziwą tożsamość przez wiele lat okrywała tajemnica. Większość współczesnych badaczy uważa, że pod pseudonimem Bezruč ukrywał się Vladimír Vašek (ur. 15 września 1867 w Opawie, zm. 17 lutego 1958), byli jednak tacy, którzy wiersze Bezruča przypisywali przyjacielowi Vaška, Ondřejowi Boleslavowi Peterowi (1853–1893), zmarłemu samobójczą śmiercią mieszkańcowi Bruzovic, absolwentowi cieszyńskiego gimnazjum.

Wiersze Bezruča zebrane w zbiorze „Slezské písně” („Pieśni śląskie”) zostały wydane w 1909. Doczekały się ponad czterdziestu wznowień, trafiły do kanonu lektur, zostały również przetłumaczone na wiele języków (w tym chiński i esperanto). Wpłynęły znacząco na rozwój poezji czeskiej lat międzywojennych.

 

Kontrowersje wokół Bezruča

W Polsce jest to twórczość niemal nieznana ze względu na antypolską wymowę kilkunastu spośród 84 wierszy umieszczonych w „Pieśniach śląskich”. W czasie, gdy nasilała się polsko-czeska rywalizacja o Śląsk Cieszyński, Bezruč był zwolennikiem tezy o czeskości tej ziemi. Z tych pozycji występował przeciwko Niemcom i Polakom, których na równi uważał za zagrożenie, choć niekiedy (jak w wierszu „Polska Ostrawa”) krytykował i Czechów za niezrozumienie lokalnej specyfiki. Głównym tematem Bezruča były bowiem trudny los wyzyskiwanego ludu śląskiego, choć wśród „Śląskich pieśni” znajdziemy też utwory bardziej intymne...

Jego talent potrafili docenić nawet najsurowsi polscy krytycy jego postawy narodowościowej, jak Ludwik Brożek, który w 1937 pisał:

„...W kolorach jak najbardziej jaskrawych [Petr Bezruč] przedstawił ucisk socjalny i narodowy Ślązaków. Ucisk ten i krzywdy społeczne, jakie spotykał na każdym kroku, opisał, jak nikt przed nim i swymi „Śląskimi pieśniami", dziełem — przyznać to trzeba szczerze — prawdziwego talentu, obudził w Czechach daleko więcej zainteresowania dla Śląska Cieszyńskiego, niż wszystkie broszury i artykuły polityczne. Pieśni Bezruča o akcentach społecznych i uniwersalnych (...), są wzruszająco proste i ładne. Wystarczy jeden chociażby przykład: „Maryczka Magdonowa”:

   Bez końca są lasy markiza Gera.
   Gdy ojcowie w jego poginęli dołach,
   czy może sierota wziąć drzewa w zapaskę,
   co powiesz, Maryczko Magdonowa?

Ubogie dziewczę z Starych Hamrów zdobyło się na odwagę i poszło zbierać chrust do pańskiego lasu, aby ugotować strawy młodszemu rodzeństwu. Schwytano jednak Maryczkę na gorącym uczynku i później prowadził ją żandarm do miasta, do aresztu. Zawstydzone i przerażone dziewczę, ofiara ucisku i poniżenia, odebrało sobie życie, skacząc w nurty Ostrawicy. W wierszu tym wypowiedział poeta w skondensowanej niejako formie udrękę i ucisk ludu pod Beskidami...” (Ludwik Brożek, Piotr Bezrucz, „Komunikat Instytutu Śląskiego w Katowicach”, seria III, nr 7, Katowice 1937)


Bílé divadlo slaví 35. narozeniny a jeho zakladatelé bratři Jičínští tvrdí: Do klasických divadel nechodíme

Jak vlastně vzniklo Bílé divadlo?

Luděk Jičínský: Já jsem začal po návratu z vojenské základní služby. Vrátil jsem se do Ostravy a hledal jsem nějaké amatérské divadlo. A našel jsem tehdy v Ostravě – Porubě Divadlo Aureko. V Aureku jsem byl tři roky, tam jsem poznal Honzu Číhala. Oddělili jsme se od Aureka a začali jsme připravovat naši první společnou inscenaci, Hráz věčnosti Bohumila Hrabala.

Petr Jičínský: Já jsem zpočátku chodil do Aureka fotit ty vaše krásné baby. Když se odtrhli s Číhalem od Aureka, neměli třetího do party na Hrabala a požádali mě, ať jdu dělat Bondyho. Chvíli jsem váhal, ale nakonec jsem se nechal přemluvit...

Ladislav Vrchovský, ostarvan.cz, 20. 6. 2017